W polskich spółkach giełdowych coraz rzadziej słychać dyskusję na temat celowości wdrażania rozwiązań z zakresu Corporate Governance, a coraz częściej rozważania o tym jak to robić. Sytuacja ta niewątpliwie cieszy zarówno inwestorów, którzy mogą być spokojniejsi o swoje pieniądze, jak również zarządzających spółkami, którzy z kolei mogą być spokojniejsi o realizację stawianych przed nimi celów. Potwierdzeniem tej tendencji jest pozycja jaką Polska zajęła w Rankingu Nadzoru Korporacyjnego opracowanego przez Governance Metrics International we wrześniu ubiegłego roku (1). Jedną z przyczyn wzrostu znaczenia Corporate Governence w Polsce jest niewątpliwie opracowanie i propagowanie, przez zarządzających warszawską giełdą papierów wartościowych (GPW), Dobrych Praktyk Spółek Notowanych na GPW (DPSN). Najnowsza wersja tego dokumentu została opublikowana 4 lipca 2007 (2). Temat jest jednak o tyle aktualny, że od 1 stycznia bieżącego, 2008 roku wspomniana wersja zaczyna obowiązywać. Zatem warto wrócić do tego dokumentu i przypomnieć jakie nowości czekają spółki notowane na GPW.
Z racji zakresu działalności naszej firmy skupimy się tutaj na kwestiach zarządzania ryzykiem oraz kontroli wewnętrznej.
Kwestia kontroli wewnętrznej i zarządzania ryzykiem pojawia się w nowej wersji DPSN w rozdziale III poświęconym dobrym praktykom stosowanym przez członków rad nadzorczych. Znajdujący się tam zapis mówi, że od początku 2008 roku dobre praktyki wymagają, aby rady nadzorcze co najmniej raz w roku dokonywały i przedstawiały walnemu zgromadzeniu akcjonariuszy ocenę systemu kontroli wewnętrznej oraz systemu zarządzania ryzykiem istotnym dla spółki.
Umieszczenie tego zapisu w DPSN należy traktować jako potwierdzenie obserwowanego w ostatnich latach wzrostu znaczenia systemów zarządzania ryzykiem i kontroli wewnętrznej (na przykład bazujących na koncepcji COSO )(3) jako rozwiązań bezpośrednio przyczyniających się do realizacji celów strategicznych spółek.
Z naszych obserwacji wynika jednak, że przed polskimi przedsiębiorstwami stoi jeszcze wiele wyzwań w omawianym obszarze. Prowadzone przez nas przeglądy spółek notowanych na GPW pokazują, że w tej chwili niewiele z nich może pochwalić się w pełni wdrożonymi i sprawnymi rozwiązaniami w obszarze zarządzania ryzykiem i kontroli wewnętrznej.
Opracowanie własne na podstawie:
Enterpirise Risk Mannagement – Integrated Framework 2004
Odnosząc się do modelu proponowanego w koncepcji COSO (patrz rysunek) możemy stwierdzić, że największe słabości występują w kluczowych obszarach oceny ryzyka i monitoringu.
Najwięcej zastrzeżeń można mieć do monitoringu. Sytuacja ta jest o tyle niebezpieczna, że jest on podstawą do weryfikacji skuteczności i sprawności przyjętych rozwiązań, a w konsekwencji ich doskonalenia. Zatem nawet jeśli pozostałe obszary działają sprawnie to bez monitoringu nie ma żadnej gwarancji, że ta sprawność zostanie zachowana w dłuższym okresie.
Ocena ryzyka w pewnym stopniu jest realizowana, jednak bazuje ona głównie na intuicji i ma charakter incydentalny jak również fragmentaryczny. Brakuje tutaj systematycznego i analitycznego podejścia do problemu. Warto też zaznaczyć, że wyniki oceny ryzyka są podstawą do czynności kontrolnych, zatem słabość na tym etapie ma również konsekwencje w kolejnych.
Wracając do DPSN należy wspomnieć, że prawo nie działa wstecz zatem oceny działalności spółek za miniony, 2007 rok, będą sporządzane w oparciu o zapisy dobrych praktyk w wersji z 2005 roku. Te natomiast nie wspominają o zarządzaniu ryzykiem i kontroli wewnętrznej. Taka sytuacja będzie jednak miała miejsce po raz ostatni. Dlatego też zachęcamy Państwa, aby już dziś postawić sobie następujące pytania:
(1)Patrz artykuł: „Ranking Nadzoru Korporacyjnego 2007”
(2)dokument dostępny jest na stronie www.corp-gov.gpw.pl
(3)Patrz publikacja: Enterprise Risk Management – Integrated Framework 2004, The Committee of Sponsoring Organizations of the Treadway Commission. www.coso.org
Przeczytaj także artykuły:
Ranking Nadzoru Korporacyjnego 2007